12 września 2016

PLACKI ZIEMNIACZANE W ORIENTALNYM STYLU | bez jajek, glutenu i sztucznych dodatków

Dziś chciałabym zaprosić Was na polską klasykę w troszkę orientalnym wydaniu. Nasze klasyczne placki ziemniaczane z sosem, z fasolki mung, który po prostu uwielbiam! Ten smak podchwyciłam w Tarasce będąc na Panchakarmie. To właśnie fasolka z odrobiną przypraw ratowała mnie pośród monotonnych posiłków parodniowego oczyszczania. To danie z oczyszczaniem nie ma nic wspólnego ;) Dla złagodzenia ciężkich placków sugeruję zjeść dodatkowo dużo zielonej sałaty, ja tak robię i czuję się po nich naprawdę dobrze, a ten sos z fasolki mung, mmm…. :) Ważne fasolkę trzeba namoczyć co najmniej dzień wcześniej!

fot. MŚ

29 sierpnia 2016

PUDDING CZEKOLADOWY | bez jaj, mleka i cukru

O tym, że jesień zbliża się lekkim krokiem wie już chyba każdy. Niech nie zmylą Was trzydziestostopniowe upały. Liście winorośli powoli czerwienieją, drzewa robią się coraz bardziej przerzedzone, a wieczory chłodniejsze. Już za jakiś czas przyjdzie nam zapłacić cenę na zimne lody i zbyt dużą ilość nabiału, według medycyny chińskiej choroba rozwija się około trzech miesięcy. Dokładnie wtedy kiedy w naszym kraju rozpoczyna się „sezon grypowy”, a każdą naszą niedyspozycję tłumaczymy złą pogodą. To też ostatnie momenty na jedzenie bananów, które są bardzo śluzotwórcze, ale jakże smaczne, wiem….

fot. MŚ

17 sierpnia 2016

ROLLSY DROŻDŻOWO-ORKISZOWO-JAGODOWE | bez jaj, mleka i cukru

Pomysł na super zawijasy przekazuję Wam z radością :) Możecie zawinąć w nie ostatnie już na targu jagody, albo inne owoce. Już niedługo kolejny pomysł tym razem z sosem pomidorowym… Mniam :)

fot. MŚ

3 sierpnia 2016

MAKARON RYŻOWY Z SOSEM KURKOWYM | bez glutenu, mleka i jaj

Uwielbiam makaron ryżowy z kurkami. Uwielbiam to mało powiedziane. Poznałam ten smak jakieś dwa-trzy lata temu dzięki mojej przyjaciółce Ani. Ania uwielbiała kurki, dynie, pieczone buraki, kozi ser i szparagi. To danie już zawsze będzie kojarzyło mi się z nią. Pamiętam, że dwa razy zjadła ze mną cały talerz, który dostała. Pierwszy raz to był właśnie makaron z kurkami, a drugi raz sałatkę z pieczonym burakiem, vinegretem i tofu fetą z tego przepisu, który zaserwowałam jej na moim tarasie zeszłego lata. Później piłyśmy czerwone wino i oglądałyśmy film… Było tak normalnie, na chwilę zapominało się o zmartwieniach, było dużo nadziei i uśmiechu. A teraz pozostały już tylko wspomnienia i makaron z kurkami, który tak jak szparagi, gulasz dyniowy i pieczone buraki już zawsze będą mi przypominały mi moją kochaną przyjaciółkę…

fot. MŚ

1 sierpnia 2016

SOS CZOSNKOWY-KAPAROWY | wytrawny, bez mleka i jajek

Kiedy słyszę, że ktoś używa zwrotu „przez przypadek” zawsze wtrącam swoje trzy grosze na temat tego, że przypadków nie ma, a wszystko dzieje się w naszym życiu z jakiegoś powodu. W ostatnich dniach ciężko mi z tym moim przekonaniem, ponieważ życie przynosi rzeczy, z którymi ciężko się pogodzić, ciężko uwierzyć, że tak właśnie MA BYĆ. Chce się krzyczeć, płakać i nie zgadzać z tym co się zadziało. A jednak życie jest życiem i rządzi się swoimi prawami, których my ludzie wcale nie musimy rozumieć. Ileż ulgi to przynosi nieprawdaż? Po prostu nie musimy wszystkiego rozumieć, nauczmy się brać to co jest i dziękować za to jakim jest. Choć to czasem takie trudne i…. przypadkowe.

fot. MŚ

29 lipca 2016

SEROTONINA czyli WEGAŃSKIE SERY, które podnoszą poziom... SEROTONINY | naturalne, wegańskie sery produkowane ręcznie

Wegański świat przekracza kolejne granice  Myślałam, że po wegańskiej bezie i płatkach drożdżowych  mało co będzie w stanie mnie zaskoczyć. A jednak myliłam się. Trochę bałam się tego wpisu, ponieważ zazdrość niektórych, którym przyjdzie go przeczytać może dokuczać (im) jeszcze jakiś czas ;) A to dlatego, że miałam nieopisaną przyjemność zostać testerem niesamowitych wegańskich… serów! Tak serów! Nie żadnych tam naszpikowanych chemią i wypełniaczami tanich (choć tak naprawdę bardzo drogich!), sojowych podróbek, które są tak samo trujące jak ich naturalne odpowiedniki tak samo próbujących zarobić na przetworzonym jedzeniu koncernów, o nie! Ja moi drodzy najadałam się wegańskimi serami z naturalnych produktów, robionych ręcznie przez fascynatów, których smak przypomina rzeczy, których już od dawna nie wkładałam do ust jako przeciwniczka krowich przetworów. Jedyne sery jakimi się raczę i to w okresie letnim to sery kozie choć powiem Wam szczerze, że po tym czego zasmakowałam głęboko się zastanowię czy i to się nie zmieni J Panie i Panowie mam ogromną przyjemność przedstawić Wam SEROTONINĘ… 

fot. MŚ

15 lipca 2016

PANKAKES czyli PANKEJKII | bez mleka, jajek i cukru

Gdyby ktoś z Was wpadł do nas dzisiaj na śniadanie zobaczyłby na stole właśnie te pankejki w towarzystwie świeżych owoców i konfitury malinowej, którą zrobiłam jeszcze w zeszłe wakacje. Te pankejki smakują nam tak bardzo, że robię je w każdy weekend. Do złudzenia przypominają te z bajek Disneya, których naoglądałam się jako mała dziewczynka. Różnią się tylko tym, że są w 100% zdrowe, nie zawierają mąki pszennej, cukru, jajek ani mleka, a i tak są przepyszne i bardzo mięciutkie w środku, pewnie za sprawą dodatku chia. Serdecznie polecam Wam ten przepis i jestem ciekawa wrażeń J

zdj, MŚ