12 marca 2014

MISO ZUPA | wegetariańska, rozgrzewająca, delikatna

Przedwiośnie, jedni je kochają, inni... nie :) Jedno można stwierdzić na pewno, przybyło! Pogodę mamy bardzo zmienną, w trakcie dnia jest nam gorąco, ale w momencie kiedy zabraknie słońca marzniemy, w trakcie tego przejściowego okresu powinniśmy powstrzymać się przed jedzeniem wychładzających dań, a trzymać się jeszcze trochę posiłków, które pomagały nam utrzymać wewnętrzne ciepło przez całą zimę. Z pomocą przychodzi nam... miso :)

zupa miso Dziki Naśladowca
fot. Marta Szczygłowska, https://www.facebook.com/Photo.Coaching.Polska


Do zupy miso przekonałam się po warsztacie prowadzonym przez Bożenkę Ryszawską, znaną wrocławską makrobiotyczkę, nauczyła nas właściwego przyrządzania tej zupy.

Pasta miso, z której robi się wywar to wspaniałe źródło minerałów, neutalizator kwasów oraz toksyn, na które jesteśmy narażeni m.in. w skutek nieprawidłowej (a co za tym idzie zakwaszającej) diety. Miso zawiera m.in. bakterie mlekowe, które ułtawiają trawienie, coś jak nasze tradycyjne kiszonki (nie mylić ze sklepowymi kwaszonkami). Regularne spożywanie miso podobno pomaga w osiągnięciu długowieczności :) Na koniec dodam, że mamy do czynienia z miso sojowym i ryżowym, które jest zdrowsze nie wiadomo, każdy mówi co innego :) Ponadto miso dzieli się na jasne i ciemne, jasne fermentowało krócej, ciemne dłużej. Przy zakupie warto dac parę złotcych więcej za prawdziwe, fermentowane miso, tańsze wersje to mieszanka sztucznych przypraw, które na nasze zdrowe pozytywnie na pewno nie wpłyną.

ZUPA MISO | wegetariańska, rozgrzewająca, delikatna

Składniki:
na ok. 4 duże porcje 

- 4 łyżki pasty miso (u mnie ciemna ryżowa)
- mały por
- marchewka
- warzywa sezonowe, które będą nam pasować (u mnie była to brukselka i seler naciowy, możecie użyć np. brokuła, więcej marchewki, albo zostawić miso bez warzyw)
- łyżka masła klarowanego
- 4 szklanki wody
- opcjonalnie: glony morskie np. wakame
- opcjonalnie do posypania: prażowny sezam niełuskany, świeży szczypiorek

W garnku o grubym dnie rozpuszczamy masło, na które wrzucamy drobno pokrojonego pora, chwilę dusimy. Następnie dorzucamy pokrojoną w słupki marchewkę i dusimy kolejne parę minut, możemy podlać troszkę wody.

Kiedy aromat pora jest wyraźnie wyczuwalny, dolewamy 4 szklanki wody, dodajemy glony oraz warzywa. Całość gotujemy na małym ogniu przez ok. 15-20 min.

W międzyczasie prażymy trochę niełuskanego sezamu i siekamy szczypiorek. W osobnym naczyniu rozprowadzamy miso wywarem z zupy, dokładnie mieszamy żeby nie było grudek. Tak rozprowadzoną pastę wlewamy do zupy i gotujemy całość jeszcze ok. 5-10 min, uważamy żeby nie zagotować! Rozlewamy do talerzy i posypujemy sezamem oraz świeżym szczypiorkiem :)

Przepis trafił do działu BASIC, ponoeważ możecie komponować zupę jak Wam się podoba, ja często robię KAPUŚNIAK MISO, na który przepis już wkrótce!


6 komentarzy:

  1. zupa miso pysznie smakuje z tofu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, znalazłam małe niedopatrzenie - masło nie jest wegańskie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skąd wziąść pastę miso? Kupić, zrobić?

    OdpowiedzUsuń