4 stycznia 2016

SOS ALFREDO Z MAKARONEM RYŻOWYM | bez mleka, jaj i glutenu

Powrót do pisania przepisów po dłuższej przerwie bywa naprawdę trudny. Ale co zobić skoro od początku grudnia wszem i wobec królują świąteczne receptury i nic z poza tego reperturu nie jest w stanie przebić się do świadomości odbiorców. Nie wiem jak Wy, ale ja nowy rok rozpoczynam od postu na kaszy jaglanej, po którym będę jeść bardzo lekkostrawnie. Po wszechobecnym jedzeniu fajnie jest przypomnieć sobie, że to nie wszystko, a prawdziwy głód tak naprawdę kończy się po paru gryzach. Rzecz w tym żeby poświęcić mu (jedzeniu jak i głodowi) trochę więcej uwagi. A po paru łyżkach kaszy bez żadnych dodatków wierzcie mi lub nie człowiek czuje się najedzony dużo szybciej niż po klasycznym obiedzie. Jestem osobą, która musi sobie o tym co jakiś czas przypominać i temperować swój apetyt. Co z tego, że zdrowo jeśli po prostu za dużo? Ale dziś zapraszam Was na danie, które spokojnie możecie zjeść sobie podczas paru dni luzu po obżarstwie. Wspaniale smakuje także z pieczonymi warzywami, albo innym makaronem niż ryżowy :)

fot. MŚ




Sos przygotowany jest na bazie kalafiora. I teraz uwaga! Nawet jeżeli nie jesteście fanami tego wyarzywa, nawet jeżeli wydaje się Wam, że to nie może być dobre spróbujcie! Dziki Mąż wyjada go łyżkami z garnka, a jest fanem wszystkiego co serowe, glutenowe i nie powiem jakie jeszcze. Sos jest super!

SOS ALFREDO Z MAKARONEM RYŻOWYM | bez mleka, jaj i glutenu
inspirowałam się tym przepisem od Hello Morning 


Składniki:

- 1 łyżka masła klarowanego
- 2 ząbki czosnku
- 1 szklanka niesłodzonego mleka sojowego
- ½ średniego kalafiora lub 1 mały
- 2 łyżki płatków drożdżowych
- sól/pieprz
- 2 łyżki soku z cytryny

Dodatkowo:
- 1 opakowanie makaronu (u mnie ryżowy z czarnego ryżu)
- słonecznik uprażony na patelni z sosem tamari

Na maśle klarowanym dusimy czosnek, uważamy żeby go nie spalić, dodajmy mleko sojowe i doprowadzamy do wrzenia. W międzyczasie siekamy kalafior na drobno. Dodajemy go do zagotowanego mleka, gotujemy na miękko, dodajemy sól i pieprz. Kiedy wszystko będzie już miękkie, dodajemy płatki drożdżowe oraz sok z cytryny.

W garnku z osoloną wodą gotujemy wybrany makaron, na suchej patelni prażymy słonecznik, który pod koniec polewamy 1 łyżką sosu sojowego tamari, dokładnie mieszamy.

Kiedy sos delikatnie ostygnie smakujemy czy nie trzeba dodać więcej płatków drożdżowych dla uzyskania bardziej serowego smaku lub pieprzu i soli. Sos nakładamy na makaron i posypujemy słonecznikiem. Serwujemy i cieszymy podniebienie :)

6 komentarzy:

  1. jak można nie lubić kalafiora?! haha :D w każdym razie, ten sos jest genialny, bardzo go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są i tacy, którzy nie przepadają, ale nawet im ta propozycja bardzo posmakuje :)

      Usuń
  2. Super przepis! Na pewno wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń