30 listopada 2014

WYTRAWNA DZIKA JAGLANKA | bezglutenowa, zasadowa i rozgrzewająca

Mam przyjemność zaprosić Was na... 99 post na stronie Dzikiego! Prowadzę tę stronę już rok! Wow!

Tymczasem wracając do tematu tego co pragnę przekazać Wam dzisiaj. Po kolejnym szkoleniu z Bożenką Ryszawską stwierdziłam, że nie jestem w stanie już dłużej ignorować faktu, że śniadania na słodko nie są najlepszym rozpoczęciem dnia. Według Bożenki wprowadzają nas one (tak, mowa tu także o jaglankach z owocami :/) w tzw. cukrowy blues, który przez resztę dnia rządzi naszym łaknieniem.

fot. MŚ



Nie pozostało mi nic innego jak wymyśleć pyyyyszną wytrawną Dziką jaglankę, która może zamienić się w wytrawną ryżankę jeżeli zamiast kaszy jaglanej użyjecie ryżu (najlepiej krótkiego brązowego).

WYTRAWNA DZIKA JAGLANKA | bezglutenowa, zasadowa i rozgrzewająca

Składniki:
na jedną porcję

- 3 łyżki suchej kaszy jaglanej
- gorąca woda
- mleko kokosowe
- 1 łyżka sosu sojowego tamari
- 1 łyżka oleju lnianego
- do posypania 1: coś zielonego, u mnie nać pietruszki
- do posypania 2: ulubione ziarna, u mnie słonecznik i prażony sezam

Kaszę jagląną prażymy i przelewamy wrzątkiem, umieszczamy w garnku o grubym dnie i zalewamy wodą ok. 3 cm powyżej jej powierzchni, zostawiamy na ogniu, aż wsiąknie całą wodę (ok. 15 min). Po tym czasie podlewamy ją jeszcze trochę wodą, a później mlekiem. Jeżeli wolimy, aby była mniej kleista to od razu dodajemy mleka kokosowego.

Kiedy nasza kasza połączona z mlekiem kokosowym uzyska już zadowalalącą nas konsystencję dajemy jej chwilę na ostudzenie i dolewamy sosu sojowego. Tak przygotowaną umieszczamy w miseczce, polewamy łyżką oleju lnianego, posypujemy poszatkowną pietruszką, prażonym słonecznkiem i prażonym sezamem.

Mmmm, jakieź było zaskoczenie (pozytywne) Dzikiego Męża kiedy zamiast słodkości dostał taką "słoninę" ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza