4 marca 2015

PRAŻONE JABŁKA | aromatyczne, bez cukru i sztucznych dodatków

Wiecie co jest „najgorszego” w prowadzeniu bloga? Ano moment, w którym wiesz, że nowy przepis powinien już dawno się pojawić, ale wciąż go nie ma… ;) Dlatego dziś wieczorem pomimo bardzo pozytywnego zmęczenia po dwóch warsztatach pod rząd siadam z moim orężem w postaci resztki szarych komórek oraz komputera i piszę. Na pewno zalegają Wam gdzieś jeszcze jesienno-zimowe jabłka, z którymi nie do końca wiadomo co zrobić. Pomarszczone więc zjeść nie bardzo, szarlotki nie chce się robić, ale dlaczego nie podprażyć ich na patelni i zawekować? Ano nie ma powodu żeby tego nie zrobić dlatego do dzieła Kochani! To propozycja na wspaniałą, słodką przekąskę, którą można zawsze zabrać ze sobą w formie drugiego śniadania, albo użyć jako gotowej bazy do wcześniej wspomnianej szarlotki, pychotka :)

fot. MŚ


PRAŻONE JABŁKA | aromatyczne, bez cukru i sztucznych dodatków

Składniki:

- ok. 3 kg jabłek
- 2-3 łyżeczki cynamonu
- 2-3 ziarna zielonego kardamonu
- 2-3 goździki
- 1 szklanka rodzynek
- czyste i suche słoiki do przełożenia jabłek

Jabłka obieramy ze skóry, koimy na ćwiartki, a te na mniejsze kawałki w formie kwadracików. Wrzucamy je do dużego nagrzanego garnka o grubym dnie, posypujemy cynamonem i podgrzewamy, aż jabłka zaczną tracić wodę i objętość.

Rodzynki zalewamy gorącą wodą i odstawiamy do namoczenia. Następnie, do jabłek dodajemy kardamon i goździki, wszystko dokładnie mieszamy i prażymy kolejne ok. 10 min. Dodajemy przepłukane rodzynki i znów wszystko mieszamy, prażymy kolejne 5-10 min.

Jeszcze gorące jabłka przekładamy do suchych (zakrętki też muszą być suche, aby zapobiec zepsuciu naszego przetworu) słoików, dokładnie je zakręcamy i odwracamy do góry dnem. Żeby wszystko się udało, a słoiki „zassały” jabłka muszą być gorące. Smacznego!

6 komentarzy:

  1. Znam ten "blogowy ból" ;)
    Jabłka robię podobne, dodaję jeszcze gruszkę i prażę krócej żeby jeść kawałki :) pycha!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, na pewno kiedyś wypróbuję.
    Polecam też mój szybki sposób. Wyciskam w sokowirówce sok z kilku kg jabłek (zazwyczaj szara reneta), a pozostałe resztki jabłek, które się zazwyczaj wyrzuca, przekładam do słoików i gotowe ;) Sok oczywiście do wypicia :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki! Jutro mam dostawę jabłek posezonowych i szukam bezcukrowych inspiracji:) Wygląda pysznie:)

    OdpowiedzUsuń